Take me

Przestrzeń bardzo publiczna POZNAŃ

Take me 9

O tym, jak wygląda kształtowanie przestrzeni publicznej widzianej przez pryzmat reklamy zewnętrznej mogliśmy przeczytać w TAKE ME 08, w tekście „Katastrofa estetyczna. Reklama w przestrzeni publicznej”. Wniosek zawarty już w tytule jest jeden i spokojnie można go określić mianem krytycznego. A co z pozostałymi aspektami planowania przestrzennego w polskich miastach?

Proponuję, aby każdy z nas przymknął powieki i „przed oczyma duszy” przespacerował się po ulicach swojej miejscowości. Niezależnie od tego, czy będzie ona duża, czy mała, zamożna lub nie, z pewnością natkniemy się na kilka urbanistycznych wpadek. Budynki popadające w ruinę, powiew komunizmu, usilne swatanie modernistycznych budowli z klasycystycznym otoczeniem. Brzmi znajomo? No cóż… W końcu Warszawa to nie Paryż, Bydgoszcz nie Genewa, a Poznań nie jest Barceloną. Nie zagłębiając się jednak w przyczyny architektonicznego statusu quo oraz nie dając ponieść się naszemu polskiemu malkontenctwu, skupmy się na tym, jak powinno być i jak – miejmy nadzieję – będzie.

Wydaje się, że kluczem do sukcesu jest analiza otaczającej nas rzeczywistości oraz chęć sprostania oczekiwaniom i wymaganiom mieszkańców. Nie możemy zapominać o potrzebie pomysłowego zagospodarowania niewykorzystanej dotychczas przestrzeni. Przecież otaczają nas miejsca, które przepełnione są potencjałem. Mimo tego, nadal niewiele instytucji decyduje się na ryzyko przekucia idei w rzeczywistość i niewiele – niestety – jest gotowych poświęcić czas, chęci i środki finansowe na wdrażanie takich projektów. Co jeśli się zdecydują? Efekty zazwyczaj są zdumiewające.

Całkiem niedawno – w listopadzie 2010 roku – Politechnika Poznańska z sukcesem zakończyła swoje dziesięcioletnie starania o pozyskanie nowoczesnej bazy dydaktycznej. Efektami są obiekty Biblioteki Technicznej i Centrum Konferencyjno- Wykładowego, znajdujące się na terenie kampusu Piotrowo Politechniki Poznańskiej. Budynki z powodzeniem mogą konkurować z czołowymi ośrodkami uniwersyteckimi w Europie i na świecie. Dlaczego?

U zbiegu ulic Piotrowo i Berdychowo znajdziemy nie tylko bibliotekę, która stanie się schronieniem dla prawie miliona woluminów ze wszystkich bibliotek wydziałowych Politechniki, ale również czterdzieści cztery pomieszczenia dydaktyczne po zęby uzbrojone w najnowocześniejszą technologię mediów elektronicznych oraz siedzibę Instytutu Informatyki, a także Centrum Genomiki i Bioinformatyki Wydziału Informatyki i Zarządzania. Nie ulega wątpliwości, że to właśnie w tych budynkach efektywnie kształcić się będą przyszłe pokolenia inżynierów.

Siła tego śmiałego przedsięwzięcia tkwi właśnie w jego celowości. Jednym z założeń, które towarzyszyło od początku narodzin idei budowy Biblioteki Technicznej i Centrum Konferencyjno- Wykładowego było uczynienie wiedzy łatwo dostępną. Wiedzy i… kultury. Tym, co niezwykle ważne w nowych budynkach Politechniki, jest przestrzeń, która gotowa jest dźwignąć najbardziej wymagające wydarzenia: wystawy, konferencje oraz różnego rodzaju eventy i gościć najbardziej liczną publiczność. Jeśli dodać do tego nadwarciański krajobraz… Ulokowanie właśnie w tym miejscu Biblioteki Technicznej i Centrum Konferencyjno-Wykładowego stwarza niesamowite możliwości dla wykorzystania potencjału zapomnianej dotychczas okolicy. Zanim się obejrzymy, powstaną tam nowe, kto wie, może nawet ciekawsze budynki, które stworzą nową, miejmy nadzieję stylistycznie spójną całość. Chapeau bas Politechniko!

 

tekst / Katarzyna Kin

LOGOWANIE

X
Zapomniałem hasła

ZAPOMNIAŁEM HASŁA

X