Studenci studentom – czyli młody artyzm w Poznaniu
Jak mówią organizatorzy: ARTenalia mają pokazać to wszystko w sferze artystycznej, czym interesują się studenci i co nie trafia do głównego nurtu kultury i mediów masowych. Czy im się to udało? TAKE ME odwiedziło Starą Rzeźnię i stwierdza że tak!
Tak jak rok i dwa lata temu czwarte ARTenalia odbyły się w majowy weekend, w Starej Rzeźni. Industrialna zabudowa kompleksu cieszy oku i nastraja do obcowania ze sztuką. A sztuki w ARTenaliowe trzy dni było co nie miara.
Organizatorzy przygotowali dla odwiedzających działy: muzyka, teatr, taniec, filmy i animacje, wystawy i tegoroczną nowość – debaty i wykłady, oraz towarzyszące warsztaty. Od piątkowego popołudnia do niedzielnego wieczoru na gości czekała mnogość atrakcji. Co chwilę w jakiś zakątku Rzeźni rozpoczynało się inne wydarzenie. W stare mury rzeźni tchnięto artystyczne życie studenckie.
Posłuchaliśmy hiphopowego koncert Ripaktu, indie rockowej Gry Pozorów, melancholijnej Karoliny Beimcik. Uczestniczyliśmy w wykładzie Marka Chojnackiego i Jacka Chojnackiego. Patrzyliśmy na taniec brzucha Sunanda i pokaz grupy Celtica. Daliśmy się wciągnąć w wieczorny spektakl Dywidenda. Widzieliśmy pokazy filmowe naszych europejskich sąsiadów ze Słowacji, Chorwacji, Serbii i Belgi. Podziwialiśmy masa zdjęć i grafik (w tym prace przygotowane przez naszą redakcyjną koleżankę Marię Skibę). Byliśmy częścią artystycznego towarzystwa studenckiego i chyba o to organizatorom chodziło!
fot. Michał Berus















